O "moim" świętym...

17:54

Witajcie!

Chciałam się podzielić swoim świadectwem. Listy do św. Józefa piszę nie od dzisiaj. Tak samo jest z modleniem się do tego świętego. Ostatnio dzięki jego wsparciu (napisałam list i codziennie kilka razy "męczyłam" go modlitwą-telegramem) udało mi się zaliczyć dwa ćwiczenia na studiach przez co mogę przystąpić do egzaminów. List pisałam ok. 1-2 tygodnie przed terminem, więc nie zawsze piszę do niego w sprawach bardzo odległych. Oczywiście to nie jest tak, że nic nie robiłam i wołałam "Józefie pomóż", bo tu chodzi o współpracę w działaniu i zaufanie, że on pomoże  Józef jeszcze NIGDY mnie nie zostawił w potrzebie. Ważne jest by być konkretnym w tym o co się prosi.
Od nowego roku mieszkam na stancji gdzie w sercu mieszkania stoi jego figurka (na zdjęciu, ma ok. 1 m). Jak tylko go zobaczyłam wiedziałam, że muszę w tym miejscu zamieszkać. Pracę i upragnione studia też mam dzięki jego wstawiennictwu. Nic co mam "nie przyszło" od razu. Co ważne to to by nie zapominać mówić o św. Józefie innym ludziom i głosić swoje małe świadectwa - w końcu to mu obiecałam. Jak tylko mogę to obdarowuję innych modlitewnikami, książkami i kalendarzami z św. Józefem 
P.S. Męża ani kandydata na niego też jeszcze nie mam - mimo, iż w tym roku 25 skończę lat (choć modlę się tą modlitwą do św. Józefa od ok. 5-6 lat), czy to powód do płaczu? Nie! Bo UFAM, że jak będzie ODPOWIEDNI dla mnie czas to taki mężczyzna się pojawi. Najważniejsze to być WDZIĘCZNYM za to co się ma i wykorzystać ten czas swojego panieństwa na wzrastaniu, aby w przyszłości być dobrą żoną i matką. Czy wiecie ile jest ciekawych dodatkowych zajęć które można sobie znaleźć? Jaka praca w hospicjum jest piękna i wartościowa? Jak starsi ludzie są kochani?
Nawet Joanna Beretta Molla wyszła dopiero za mąż mając 30 lat i jak widzimy z historii jej życia pięknie wykorzystała czas kiedy była jeszcze panną.Mamy wiele kobiet które możemy sobie obrać za wzór np. Zelia Martin, św. Teresa z Liseux, bł. Eurozja Barban zwana jako Mamma Rosa czy nawet starsza pani z sąsiedztwa która pochodzi z czasów kiedy jak coś się psuło to się naprawiało ...
Także podsumowując swoje świadectwo dziękuję Ci Panie Boże za wszystko co mam i za tego cudnego św. Józefa :)

Czytam

Zapisz się na newsletter